Tomasz Maćkowiak
602 491 096

Wiele osób, wiele wspólnot mieszkaniowych i zarządów pyta mnie o RODO. Apeluję jednak o umiar i o rozsądek w zakresie stosowania RODO. Wspólnota i jej zarząd działają przecież na podstawie ustawy, a ta obliguje do bazowania na prawie własności i na wpisach do Ksiąg Wieczystych. Skoro tak, to dane z ksiąg i im podobne są na tyle jawne, że mogą i muszą być w „posiadaniu” zarządu wspólnoty. Jest to zgodne z prawem i wynika z prawa. Jestem przekonany, że pierwsze skargi oparte na RODO w zderzeniu z sądem i sprawnymi pełnomocnikami wspólnot upadną.

 

Swój pogląd opieram na dotychczasowym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W podobnej sprawie dotyczącej ochrony danych i prawa do ich wykreślenia z rejestru handlowego Trybunał wskazał, że nie jest to pogląd uprawniony. dane te muszą widnieć dla ochrony ważniejszych praw. Wydaje się, że wspólnota mieszkaniowa prawo do danych właścicieli lokali opierać może skutecznie na obowiązkach sprawnego prowadzenia zarządu nieruchomością wspólną. Wprawdzie poszczególne lokale do niej nie należą, ale mają w niej udziały. Udziały te są emanacją konkretnego prawa własności. Prawo własności jest związane z imieniem i nazwiskiem właściciela lub nazwą firmy oraz przepisane do lokalu.

Problematyczne może być tylko gromadzenie adresów e-mail lub telefonów. Co do numerów PESEL byłbym ostrożny, ale zależy to od określonej sytuacji i nie jest to przesądzone..

We wspomnianym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE (z 9 marca 2017 r. w sprawie usuwania danych z rejestrów publicznych C-398/15) podkreślono, że w tych okolicznościach państwa członkowskie nie mogą zagwarantować osobom fizycznym prawa do tego, aby po upływie określonego terminu od dnia likwidacji danej spółki dotyczące ich dane osobowe, które zostały wpisane do rejestru na podstawie tego ostatniego przepisu, były z zasady wykreślane lub aby ich jawność była blokowana. Taka wykładnia dyrektywy nie prowadzi zresztą do nieproporcjonalnej ingerencji.

Z jednej strony dyrektywa wymaga jawności jedynie w odniesieniu do ograniczonej liczby danych osobowych, a mianowicie tych dotyczących tożsamości i funkcji poszczególnych osób upoważnionych do reprezentowania danej spółki wobec osób trzecich oraz do reprezentowania jej w postępowaniach sądowych bądź osób uczestniczących w zarządzaniu spółką, nadzorowaniu lub kontrolowaniu jej, czy wreszcie osób, które zostały powołane na stanowisko jej likwidatora.

Z drugiej strony, dyrektywa przewiduje jawność danych ze względu na okoliczność, że jedyną gwarancją jest majątek.

Skoro tak, to wspólnota zarządzająca majątkiem ma uzasadniony interes aby mieć i dysponować podstawowymi danymi właścicieli lokali. Dysponować nie oznacza jednak ujawniać na zewnątrz.